Senior i student pod jednym dachem, czyli jak wygląda wzajemna pomoc





Nasze społeczeństwo się starzeje, żyjemy coraz dłużej. Tylko w Polsce osób po 60 roku życia w 2019 było więcej prawie o 3 mln. niż w roku 2007. Na koniec ubiegłego roku osób, które przekroczyły 60 lat było blisko 10 mln.

Postępujące zmiany demograficzne, to wyzwanie dla miast i społeczności. Miasta muszą być dostosowane do potrzeb wszystkich jego mieszkanek i mieszkańców, żyjemy coraz dłużej, a to będzie rodziło ograniczenia w naszym poruszaniu się i funkcjach poznawczych.

Jak tworzyć miasta przyjazne dla wszystkich

Oprócz infrastruktury miasta musimy zacząć myśleć o tym jak będziemy mieszkać na starość. Mieszkanie w pewnym wieku zamienia się z bezpiecznej przestrzeni w tor przeszkód i więzienie, z którego nie możemy się wydostać przez ograniczenia i bariery. O ile powstaje coraz więcej rozwiązań ułatwiających życie seniorek i seniorów we własnym mieszkaniu i wspomagających jak najdłuższą samodzielność, to musimy pamiętać również o strefie społecznej i naszych potrzebach związanych z kontaktem z innymi.


Dostosowujący się blat w kuchni, samozamykająca się lodówka czy fotel, który pomoże nam wstać, nie zastąpią kontaktu z drugim człowiekiem. Przechodząc na emeryturę, część osób kończy swoje życie towarzyskie i społeczne zamykając się w domu. To powoduje problemy ze zdrowiem, cierpi nasza psychika, a nawet sprawność fizyczna.


Z drugiej strony osoby, które zdały maturę i przeprowadzają się do dużych miast w celu podjęcia studiów i pierwszej pracy nie mają możliwości wynajęcia mieszkania, te na całym świecie odnotowują wzrost cen. W Toronto za mieszkanie trzeba miesięcznie płacić nawet 2000 dolarów, pokój w Amsterdamie to około 1500 dolarów, w Warszawie za 1500 zł prędzej znajdziemy pokój niż kawalerkę. Budżet, jaki trzeba przeznaczyć na mieszkanie, nie doliczając rachunków i wyżywienia przekracza dochody większości studentów lub osób, które podjęły swoją pierwszą pracę.

Kilka miast wpadło na pomysł, czemu nie rozwiązać tych problemów zbiorczo. Seniorzy, którzy są samotni i studenci, którzy poszukują mieszkania - tak nawiązał się najem międzypokoleniowy.


Część seniorów mieszka w starych mieszkaniach, ich metraż jest o wiele większy niż ich obecne potrzeby, często stoją puste pokoje, z których wyprowadziły się dzieci czy wnuki. Takie pokoje trafiły na rynek najmu w wielu miejscach na świecie. Efekt był zaskakujący.


Według danych z GUS ponad połowa polskich seniorek i seniorów chce dalej być aktywna zawodowo. Są dwa główne powody takiej decyzji, pierwszy to chęć uczestniczenia w ciągłym życiu społecznym, co nie tylko powinniśmy zrozumieć, ale również wykorzystać. Osoby, które przepracowały wiele lat w jednym zawodzie, stają się specjalistkami i specjalistami w danej dziedzinie, nawet jeśli potrzebujemy nowych pracowników, osoby senioralne mogłyby ich szkolić. To pozwoliłoby na dalszą pracę i kontakt z ludźmi, seniorzy czuliby, że są potrzebni, a jednocześnie dodatkowy zarobek przyda się do emerytury. To właśnie jest druga zaleta wynajęcia pokoju. Studenci płaciliby mniejszy czynsz niż na rynku komercyjnym, ale i tak byłoby to odciążenie dla właścicieli mieszkań.

Nie chodzi tylko o pieniądze


Studentki i studenci, którzy wynajmują pokoje u osób starszych wspierają ich w codziennym życiu, pomagają w domowych obowiązkach, ale przede wszystkim towarzyszą im każdego dnia. Jedzą wspólnie posiłki, oglądają telewizję i rozmawiają, a to wiele znaczy dla osób starszych, którzy dzięki temu nie czują się samotni, a nawet potrzebni. Lokatorzy najczęściej mogą liczyć na posiłek, bo ich „babcie” czy „dziadkowie” i tak gotują, a przygotowanie jedzenia dla innych sprawia im dodatkową przyjemność. Oprócz tego większość osób decyduje się na zamieszkanie z seniorami ze względu na warunki, które są o wiele lepsze niż w akademikach, czy wynajmowanych w kilka osób mieszkaniach. Każdy ma swój pokój i ciszę, potrzebną do nauki.


Obowiązki lokatorów są wcześniej uzgadniane. Dzięki stabilnej sytuacji z mieszkaniem, niskiemu czynszowi odczuwają odpowiedzialność i nie chcą stracić takiego komfortu. Wielu studentów czuje rodzinną i ciepłą atmosferę, dlatego chętnie wykonują drobne prace domowe, robią zakupy, u niektórych rozmowy z seniorami są nierozłączną częścią dnia, kiedy mogą porozmawiać o swoich problemach. Zarówno jedna jak i druga strona czerpie z tego duże korzyści. Takie projekty działają na całym świecie, od Stanów Zjednoczonych, Kanadę, Europę po Australię.

Darmowy pokój w zamian za rozmowę


W Holandii powstały podobne projekty, a nawet jeszcze dostępniejsze dla studentów pod względem finansowym. W ośrodku dla seniorów w Deventer studenci mogą wynajmować pokoje za darmo. Warunkiem zamieszkania wśród seniorek i seniorów jest spędzanie z nimi czasu i pomoc w codziennych obowiązkach. Ustalony jest minimalny czas spędzania czasu między pokoleniowo - to 30 godzin miesięcznie, ale studenci chętnie korzystają z porad czy wsparcia, a także sami pomagają i uczą na przykład obsługi komputera częściej niż godzinę dziennie. Jedzą wspólne posiłki, rozmawiają, grają podopiecznym na instrumentach. Młode osoby wnoszą do ośrodka powiew świeżości i życie z zewnątrz, opowiadają o swoich zajęciach i dzielą się życiem. Mimo wielu różnic, w wielu ośrodkach na całym świecie, gdzie odbywają się takie projekty powstają prawdziwe przyjaźnie, miedzy seniorami a studentami.

źródło: GUS



 

Brunon Odolczyk

Działam w inicjatywach lokalnych i stowarzyszeniach. Chcę by Warszawa była miastem otwartym i dostępnym. Zależy mi na zrównoważonej polityce samorządowej, rewitalizacji obszarów zdegradowanych oraz wsparciu lokalnych społeczności.

116 wyświetleń