Dziennie zużywamy nawet 5 tys. litrów wody


Zasoby wody zdatnej do picia maleją, słyszymy to każdego roku. Przez ostatni czas zaczynamy dotkliwie odczuwać zachodzące zmiany, niedługo możemy pozostać bez wody pitnej. Przy codziennych czynnościach takich jak mycie zębów nauczyliśmy zakręcać kran i oszczędzać wodę, ale nasze codzienne wybory, to pochłaniacze najcenniejszego surowca na Ziemi. Średnie dobowe zapotrzebowanie wody u dorosłego człowieka wacha się między 2,5 do 3,5 litra, to jednak „spożywamy” jej o wiele więcej.

Do codziennych czynności wykorzystujemy wody mniej niż w innych krajach,

ale dziennie zużywamy nawet 5 tys. litrów wody.

Jak to możliwe?


Na naszej planecie woda stanowi 70 proc. zasobów ale tylko około 3 proc. to woda słodka, a z tego tylko 0,12 proc. jest zdatne do spożycia.

Najwięcej wody pitnej wykorzystujemy do produkcji żywności, w rolnictwie i przy hodowli zwierząt.


Przy produkcji żywności wykorzystuje się około 80 proc. zasobów wody pitnej, między innymi do nawadniania upraw, obróbki plonów, pojenia zwierząt. Wybierając chów humanitarny zużycie wody byłoby mniejsze. Część pasz zastąpiłyby trawy i zboża, nie trzeba byłoby również schładzać zwierząt, gdyby nie byłyby ciasno poupychane w klatkach. Z wody korzysta się również w trakcie uboju.


I tak przy wyprodukowaniu jednego steku zużywa się ponad 2,5 tys. litrów wody, czyli równowartość 30 kąpieli w wannie lub porannego prysznica branego codziennie przez 2 miesiące. Kilogram wołowiny to od 15 do nawet 30 tys. litrów wody, a drobiu ponad 4 tys.


Według danych z GUS w Polsce zabija się rocznie ponad 1,3 mld zwierząt, głównie drobiu. Rośnie zapotrzebowanie również na inne produkty pochodzenia zwierzęcego jak mleko czy jaja, a to jest zużycie ponad 200 litrów wody na każde jajko.

Na co wykorzystujemy 5 tys. litrów wody dziennie czy na pewno ją wykorzystujemy, a nie marnujemy?


Kiedy rozpoczynałem pisać ten tekst, byłem przeświadczony o tym, że dziennie zużywam około 120 litrów wody, liczyłem głównie wodę zużywaną prosto z kranu, nawet jeśli liczyłem żywność, to raczej wodę na makaron, a nie samo wyprodukowanie makaronu, do tego doszły inne rzeczy, które nie zostały wliczone do tych przerażających 5 tys. takie jak ubrania, sprzęt elektroniczny, czy samochód tych nie kupujemy codziennie. I całe szczęście, bo przy produkcji jednego samochodu zużywa się prawie 400 tys. litrów wody.


O ile część produktów jest nam niezbędna do życia, to jest też druga, bez której moglibyśmy przeżyć.

Zrezygnowanie z jedzenia mięsa, lub przynajmniej ograniczenie jego spożywania pozwoliłoby na mniejsze zużycie wody, ale nie tylko.


Kilogram wołowiny to prawie 5 kg CO2 produkowanego do atmosfery



Jeśli już o marnowaniu i żywności mowa, sądząc po liczbach uwielbiamy marnować żywność, rocznie wyrzucamy około 9 mln ton, z czego 7 mln wyrzucanych jest jeszcze w sklepach. Nie zawsze są to produkty nienadające się do zjedzenia.



Jakie produkty wyrzucamy najczęściej?


Do kosza trafiają zarówno w sklepach jak i u nas w domach produkty z krótką datą ważności, lub niewłaściwie przechowywane. Wyrzucamy połowę produkowanego pieczywa. Niewiele mniej, bo 46% owoców, 45% wędlin i 37% warzyw.

Na całym świecie marnujemy 1,3 mld ton żywności rocznie przy której zużywa się kilkaset razy więcej wody potrzebnej nam do przeżycia.

Dlaczego zużywamy tak dużo wody, bo jest łatwo dostępna, jeszcze…


Wody zaczyna brakować na całym świecie, także w Polsce, w 2019 roku przez suszę i duże zużycie zapasów, wody w kranie zbrakło w Skierniewicach (woj. łódzkie), w tym roku według prognoz susza ma być jedną z najpoważniejszych od 100 lat.

Źródło: GUS, FAO, FPBŻ raport „Nie marnuje jedzenia”


 

Brunon Odolczyk

Działam w inicjatywach lokalnych i stowarzyszeniach. Chcę by Warszawa była miastem otwartym i dostępnym. Zależy mi na zrównoważonej polityce samorządowej, rewitalizacji obszarów zdegradowanych oraz wsparciu lokalnych społeczności.

31 wyświetleń