Rakowiecka 21 — modernizacja zabytkowego sierocińca

Neogotycki gmach byłego sierocińca przy ulicy Rakowieckiej 21 przeszedł w ostatnich latach kompleksową modernizację. Monumentalna bryła wyróżnia się pomiędzy budynkiem Ambasady Tureckiej a Urzędem Dzielnicy Mokotów. Dzięki zaleceniom konserwatorskim możemy podziwiać jego historyczny charakter i zachowane detale architektoniczne.

Fot. ZPSM Nr 1


W 1897 roku plac pod budowę Zakładu Sierot dziewcząt zakupiło Warszawskie Towarzystwo Dobroczynności. Plan zakładał wybudowanie nowej siedziby, która miała zastąpić tę przy Krakowskim Przedmieściu. Budynek powstał w 1901 roku. Na architekta został wybrany Władysław Kozłowski, który w tym samym czasie współtworzył inne równie ważne budynki Warszawy, jak Hale Mirowskie. Placówka została oficjalnie otwarta 1 lipca 1901 roku. Była przeznaczona dla 130 dziewcząt w wieku od 5 do 15 lat.


Stworzenie nowej siedziby było możliwe dzięki fundatorowi Edwardowi P. Czabanowi, który w swoim testamencie zapisał na cele społeczne ponad 500 tysięcy rubli. Czaban był polskim filantropem i przedsiębiorcą, pochodził z warszawskiej rodziny kupieckiej, sam w tym kierunku kształcił się już od 11 roku życia w Hamburgu, później w Londynie. Na stałe zamieszkał w Paryżu, z którego do Warszawy wrócił kilka lat przed śmiercią.


Czterokondygnacyjny budynek powstał na planie litery H z czerwonej cegły. Elewacja sutereny i pierwszego piętra została pokryta tynkiem. Fasadę od strony ulicy Rakowieckiej zdobią trzy ryzality zwieńczone krenelażytami. Główny ryzalit po bokach ozdobiony jest blendami, czyli „ślepymi” oknami. Okna na pierwszym piętrze zakończone są łukiem odcinkowym. Gmach był otoczony ogrodem o powierzchni ok. 1 ha.

W wysokiej suterenie mieściła się jadalnia, kuchnia, spiżarnia i kotłownia. Na parterze umieszczono szwalnię im. Julii Wiemanowej, aptekę, mieszkanie kapelana i infirmerię — salę dla chorych, dziś powiedzielibyśmy izolatkę, rozwiązanie popularne przy placówkach, gdzie uczęszczało wiele osób. Na pierwszym pietrze znajdowały się 4 sale lekcyjne, sala rekreacyjna, umywalnia, łazienka, skład bielizny i garderoba, na drugim piętrze – sypialnie i kaplica.


Zakład działał przez cały okres międzywojenny, a także w czasie II wojny światowej jednak stan techniczny budynku ulegał pogorszeniu. Po 1945 jedno ze skrzydeł od strony ogrodu wymagało natychmiastowego remontu ze względu na zagrożenie zawaleniem.

Teren obecnego Szkoły Muzycznej | Rakowiecka 21 — 1945 i 1990-1994


Po wojnie budynek przejęło Towarzystwo Przyjaciół Dzieci. Od tego momentu przy Rakowieckiej 21 mieścił się Dom Dziecka nr 4 oraz Warszawskie Centrum Pomocy Rodzinie. W środku, jak i na zewnątrz nie było przeprowadzanych większych prac remontowych, budynek niszczał i nie nadawał się już, żeby pełnić, jakichkolwiek funkcji, do 2009 całkowicie opustoszał.


Miasto Stołeczne Warszawa nie miało funduszy na przeprowadzenie modernizacji, wykonanie nowych instalacji oraz prac konserwatorskich. Dawna siedziba sierocińca została wystawiona na sprzedaż. Jego wartość oszacowano na 28 mln zł. W 2013 roku Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego postanowiło kupić nieruchomość, uzyskując bonifikatę na ratowanie miejskich zabytków.

Fot. Piotr Krajewski/Konior Studio


Budynek został przeznaczony na nową siedzibę Zespołu Państwowych Szkół Muzycznych nr 1. Jednak zaplanowany remont nie spełniał wszystkich potrzeb placówki edukacyjnej, dlatego zdecydowano się na rozbudowę. 18 września 2015 roku Sąd konkursowy ogłosił wyniki konkursu na opracowanie koncepcji architektonicznej, jednomyślną decyzją jury wygrała pracownia Konior Studio. Projekt zakładał budowę nowoczesnego skrzydła z salą koncertową na tyłach gmachu. Sala koncertowa została zaprojektowana na planie koła, a jej widownia obliczona na 300 osób oraz estradę dla 75 muzyków służyć będzie pracy szkolnej orkiestry symfonicznej. Prace rozpoczęły się we wrześniu 2018 roku i miały kosztować 57,5 mln zł.


We wrześniu 2020 roku uczniowie Zespołu Szkół Muzycznych nr 1. opuścili swoją tymczasową placówkę należącą do Akademii Teatralnej przy ulicy Miodowej i przenieśli się do miejsca stworzonego specjalnie dla nich. Otwartego i dostępnego. Dostosowanego do wszelkich wymagań muzycznego świata. Na 10 300 metrach kwadratowych znalazło się 38 sal ogólnych, 80 sal muzycznych i 4 sale koncertowe. Oprócz tej największej na 300 osób są również sale kameralne na 79 i 63 widzów oraz organowa sala kameralna na prawie 100 osób.


Fot. Bartek Barczyk/Konior Studio



„Historyczny budynek wskazał kierunek myślenia o całym założeniu, dialog „nowego” ze „starym” stał się zasadą, która wyraża się kontynuacją struktury, skali i rytmów”. — Tomasz Konior, koncepcja architektoniczna.



Fot. Bartek Barczyk/Konior Studio


203 wyświetlenia